Akcja Kliniki Stanika w salonie DoBRAna przyciągnęła rzesze
kobiet, które - choć początkowo nieufnie podchodziły do tematu bra
fittingu – postanowiły skorzystać z okazji i poddać się stanikowej
diagnozie. By wyrazić efekt metamorfozy, nie trzeba było słów (choć i
tych nie zabrakło, o czym za chwilę) – wystarczył uśmiech, błysk w oku
po wyjściu z przymierzalni i… już wszystko wiemy.
Bezsprzeczną królową sobotniej akcji została Lucy (Cleo) w wersji
white i berry. - Ten balkonowy biustonosz leży doskonale, świetnie się
na nim pracuje, a klientki są zachwycone efektem - relacjonuje Rozanna,
Stanikowa Pani Doktor. Zapytana o to, jaka sytuacja najbardziej utkwiła
jej w pamięci, Rozanna odpowiedziała: - Z całej akcji najlepiej
wspominam wymianę zdań z jedną z pacjentek. Była to młoda mama z biustem
nieco nadwyrężonym zmianami rozmiaru związanymi z karmieniem. Kiedy
dopasowałam jej Lucy w kolorze berry usłyszałam pełną radości opinię
"Jaki piękny! Patrzę w lustro i odzyskuję pewność siebie. Znów czuję się
kobietą!". Dla takich chwil warto pracować jako bra fitterka.
Agnieszka, Stanikowa Pani Doktor, opowiada o akcji Klinika Stanika i idei bra fittingu swojej przyszłej pacjentce.
Promocja Kliniki Stanika w centrum King Square trwa :)
Agnieszka z Sally (Cleo) a w tle bogactwo marek Panache :)
Losowanie zwyciężczyni loterii :) Ciekawe do kogo trafi nagroda w postaci biustonosza marek Panache?
A królową Kliniki Stanika w DoBRAnej została... Lucy (Cleo) w kolorze berry i white.